Miód Manuka, a brzuszki maluszków.
Układ pokarmowy, to podstawa zdrowia. Trzeba dbać o niego niemal od urodzenia. Do póki niemowlę spożywa mleko matki jest wszystko w porządku, bo pokarm jest odpowiedni, a dodatkowo zawiera przeciwciała zapewniające odporność na bakterie znajdujące się w danym środowisku. Im dłużej matka karmi piersią, tym dłużej stosunkowo łatwo jest utrzymać układ pokarmowy dziecka w dobrej kondycji. Jednak w końcu matka przestaje karmić piersią, najczęściej około siódmego miesiąca życia niemowlaka i zaczynają się problemy. Jak nie grypa żołądkowa, to jakaś infekcja pokarmowa, a to znów jakaś niepożądana fermentacja jelitowa i problemy co chwila. Dzieci wszystko biorą do ust i nie unikniemy spotkania z bakteriami chorobotwórczymi.
Mam małą wnuczkę w domu i do póki rodzice nie powierzyli mi opieki nad dzieckiem, byłem bezradny, bo rodzice nie pozwalali podawać miodów. Mogłem się tylko przyglądać. Co i raz były jak nie biegunka, to wymioty, a to jakieś wysypki uczuleniowe (nawet po bananach) i mimo spacerków i wysiłków rodziców, dziecko miało bladą cerę. Dziecko skończyło rok, mama poszła do pracy, a dziadek do niańczenia dziecka. Jako, że z zamiłowania zajmuję się apiterapią, od pierwszego dnia, czyli od prawie pół roku, zacząłem podawać dziecku miody, w tym miód manuka 400+.
Na początku trzeba delikatnie, aby się upewnić, jak dziecko będzie tolerowało. Ja zacząłem od podawania na czubku łyżeczki cudu pszczelego (miód wielokwiatowy z wsadem z mleczka pszczelego, propolisu i pyłku). Po dwóch tygodniach podawałem już 1/3 łyżeczki, a po kolejnych dwóch tygodniach 1/2 łyżeczki. Cud pszczeli to jedna wielka bomba witaminowo-mineralna. Po czterech tygodniach dołączyłem miód manuka 400+. Podawałem go na czubku łyżeczki przez dwa tygodnie, a potem 1/3 łyżeczki dziennie. Po dwóch kolejnych tygodniach dawkę zwiększyłem do 1/2 łyżeczki dziennie miodu manuka. Razem dziecko zjada codziennie łyżeczkę miodów. Wydawać by się mogło, że tak mała dawka miodu manuka nic nie daje. A jednak! Skończyły się wymioty, biegunki, twardy brzuch i grymaszenie przy jedzeniu. Dodatkowym efektem takiego aplikowania obydwu miodów, jest zwiększona odporność na przeziębienia. Kończy się najwyżej na trzydniowym lekkim katarku. Należy przy tym dodać, że kłopoty układu trawiennego zniknęły pomimo, że do rodziców nie docierają moje rady i faszerują dziecko twarogami oraz parówkami, jednorazowymi gotowcami, krakersami, a ostatnio nawet zdarza się, że pasfudami i pizzą.
Wielu rodziców boi się podawać małym dzieciom miodów z obawy o uczulenie. Bez obaw, miody są prozdrowotne i bardzo wskazane w każdym wieku. Dzieci które spożywają miody, lepiej się rozwijają i mniej chorują. Rocznym dzieciom spokojnie można podawać miody, aby tylko zacząć podawanie od symbolicznych dawek, tak jak opisałem powyżej. W ten sposób nie dojdzie do uczulenia na pyłki kwiatowe, a organizm spokojnie przyzwyczaja się do nowego pokarmu. Krzewy manuka rosną w obrębie Oceanii, więc możliwość uczulenia na tamte pyłki kwiatowe w Polsce jest zerowa, aby tylko nie przeholować na początku.
Spożywanie miodu manuka przez małe dzieci pozwala nam zapomnieć o jakichkolwiek kłopotach z układem trawiennym. Żadnych nadmiernych fermentacji, żadnej nadkwasoty, żadnych bólów brzucha, żadnych wymiotów chorobowych i żadnych biegunek. Stolce dziecko oddaje regularnie i prawidłowej konsystencji. Należy tu dodać, że dzieci spożywające miód manuka, są skutecznie chronione przed bakterią helicobacter pylori, która jest przyczyną owrzodzeń oraz nadżerek żołądka i dwunastnicy. Miód manuka skutecznie zabezpiecza dziecko przed stanami zapalnymi całego układu pokarmowego, likwiduje niekorzystną florę bakterii fermentacyjnych. Procesy trawienne u dzieci po miodzie manuka przebiegają prawidłowo. U mojej wnuczki okazało się, że pokarmy owocowe, na które wcześniej wykazywała uczulenie, teraz je bez żadnych objawów. Prawdopodobnie wcześniejsze uczuleniowe objawy na niektóre owoce, było efektem złej flory bakteryjnej w układzie trawiennym.
Jak podawać małemu dziecku miód manuka, aby otrzymać najlepsze efekty? Odradzam rozpuszczania miodu w wodzie i podawania w ten sposób do picia. Znacznie lepsze efekty daje podawanie bezpośrednio miodu do ust. Podajemy maleńkimi porcjami, aby dziecko po troszku rozpuszczało go wydzielającą się śliną i połykało rozpuszczony miód w ślinie. Powiedzmy te ½ łyżeczki na cztery do pięciu działek. Starszym dzieciom trzeba wytłumaczyć, że miód mają rozpuścić w ślinie i dopiero połykać. Podajemy miód na pusty żołądek (na czczo), czyli co najmniej trzy godziny po posiłku lub z samego rana i co najmniej na pół godziny przed posiłkiem. Miodu nie popijamy. Dobre wyniki uzyskuje się wspomagając miód manuka cudem pszczelim.
Dla zdrowego brzucha, jedzcie dzieci miód manuka.
Bolek
|