Angina kontra propolis BIO30
Nikt z nas nie lubi przeziębienia, a gdy zaatakuje angina, to już eliminuje nas z życia całkowicie. Ponieważ jako chory na POChP należę do grupy podwyższonego ryzyka w chorobach układu oddechowego, profilaktycznie zażywam propolis manuka. Nie mam migdałów, więc u mnie trudno mówić o anginie, ale taka infekcja kończy się zapaleniem oskrzeli lub płuc, a to bardzo groźne.
W maju żona gdzieś złapała infekcję i mnie ją sprzedała. Nie miałem szans, aby jej uniknąć. Ale ja profilaktycznie brałem propolis BIO30 do gardła. Dostałem gorączki i zaczął się wzmagać kaszel. Podniosłem dawki propolisu z dwóch dziennie do sześciu pryśnięć w gardło. Żona wracając z pracy wstąpiła z dużą gorączką do lekarza. Dostała recepty, wykupiła leki i zaczęła kurację. Oboje mieliśmy prawie 400C gorączki. Ja zaparzyłem ziółka na spędzenie gorączki i regularnie zażywałem propolis manuka, a żona proszki przepisane przez lekarza. Rano ja wstałem bez gorączki, gardło normalnie, i infekcja nie wdała się w oskrzela. Żona miała dalej gorączkę, obolałe, opuchnięte gardło i była nie do życia. I tak do wieczora, ja czułem agresję anginy, ale byłem na chodzie i nie odczuwałem dokuczliwych dolegliwości. Wieczorem żona dała się namówić na ziółka przeciwgorączkowe i propolis do gardła. Brała regularnie przez całą noc krople z propolisu do gardła na migdałki. Rano nie miała już gorączki i przestało boleć ją gardło, a z migdałków zeszła opuchlizna.
Przez pięć dni stosowaliśmy sześć razy na dobę, czyli co cztery godziny propolis manuka BIO30, ale już po dobie ostrego stosowania specyfiku, choroba musiała ustąpić na tyle, że dokuczliwość choroby nie stanowiła problemu. Ponieważ żona zaczęła stosować później ode mnie propolis, to widziałem, że to nie przypadek, a jego skuteczne działanie w walce z chorobą. Widać naocznie było znacznie większą jego skuteczność od farmaceutyków. Jestem pewny, że gdyby nie Bio30, to chorowalibyśmy znacznie dłużej i znacznie dokuczliwe byłyby objawy, a być może w moim przypadku, zaraza rzuciłaby się na oskrzela, bo często w przeszłości tak bywało z byle infekcją
Kiedy stosujemy profilaktycznie propolis manuka BIO30 możemy go brać zakraplając na wodę i wypijać, ale gdy walczyłem z uporczywą i gwałtowną infekcją gardła, to zastosowałem aplikatory aerozolowe, bo dają precyzyjne podanie propolisu w miejsce ataku choroby.

Ten z lewej posiada obrotową końcówkę, którą można włożyć bezpośrednio do gardła i punktowo podać rozpylony propolis, ten z prawej rozpyla propolis do gardła na całość, można nim także dokładnie wypryskać jamę ustną, zęby, podniebienie, ale również można zadać go na infekcje skórne. Te końcówki miałem na buteleczkach ze zwykłym propolisem rodzimym i je przełożyłem. Pasowały jak ulał. Oczywiście można zakraplać do gardła dostarczanym oryginalnie zakraplaczem, ale te aplikatory są znacznie wygodniejsze i zapewniają większą precyzję. Stosowanie propolisu bez rozcieńczenia do gardła nie wywołuje nadmiernych podrażnień spirytusem na jakim jest zrobiony. Wyczuwa się chwilowe charakterystyczne grzanie, ale nie jest ono większe jak przy wypiciu tradycyjnej pięćdziesiątki wódki i szybko ustępuje.
Osobiście muszę stwierdzić, że mając porównanie, to zdecydowanie daje się zauważyć i odczuć, silniejsze i szybsze działanie propolisu manuka BIO30 od zwykłego. Warto przy kuracji w infekcji przeziębieniowej brać acerolę, czosnek, spożywać owoce cytrusowe, a do herbaty dodawać nektarowy miód malinowy, bo zawiera salicylany, które nie tylko wspomagają leczenie infekcji, ale obniżają gorączkę. Niemniej podstawą jest propolis manuka BIO30. Pomimo, że do tanich wyrobów pszczelich nie należy, to warto mieć go na podorędziu, bo grypa, angina i różnego rodzaju infekcje dróg oddechowych przychodzą nagle i niespodziewanie, a wtedy propolis manuka jest jak znalazł.
Bolek |