|
Refluks – Helicobacter – Wrzody żołądka07-08-2009
Poniżej przedstawiamy Państwu opinie osób, które włączyły do swojej diety Miód Manuka MGO™.
Zamieszczone poniżej listy są indywidualnymi opiniami naszych klientów i nie stanowią gwarancji uzyskania takich samych efektów w każdym przypadku. Prosimy pamiętać, że Miody Manuka MGO™ nie są lekiem. Witam,
Miód Manuka MGO 400+ 1 kg. dostałam od mojego Syna na urodziny około pół roku temu. Po zapoznaniu się z informacjami w Internecie na temat właściwości miodu – pozostając troszkę sceptyczna i bez wiary w jakieś cuda – postanowiłam stosować go w celu pozbycia się dolegliwości żołądkowych. Od dłuższego czasu męczyły mnie bóle brzucha, niestrawność, wzdęcia, biegunki i zaparcia na przemian, początki refluksu.... Stosowałam miód 3 razy dziennie po płaskiej łyżeczce. Zjadałam bezpośrednio z łyżeczki, bo miód jest przepyszny, a ponieważ mam nadwagę to staram sie nie jeść słodyczy – łyżeczka miodu stała się dla mnie prawdziwym rarytasem. Po 2 tygodniach jedzenia miodu zaczęłam zauważać, że moje dolegliwości się zmniejszyły. Bóle brzycha ustąpiły, nie czułam pieczenia w przełyku a wypróznianie znacznie się uregulowało. Niesamowite! Uwierzyłam w cudowne działanie tego miodu! Kolejny miód MGO 400+ 1 kg., mój syn kupił mi dwa miesiące temu. Zaś teraz sama sobie kupiłam taki sam. Dodatkowo zauważyłam, że znacznie poprawiła się moja odporność. Co roku na przełomie kwietnia i maja dopadały mnie przeziębienia, katar, częste bóle gardła. A w tym roku nic! Ani razu nie chorowałam, nawet kataru... Teraz przyjmuję Miód Manuka już profilaktycznie. Bo jest pyszny, a co najważniejsze – dba o moje zdrowie. Polecam wszystkim niedowiarkom! Jadwiga z Wejherowa. Stany zapalne i owrzodzenia układu pokarmowego
Rozpowszechnioną dolegliwością naszych czasów jest niesprawność układu trawiennego, w tym często związane stany zapalne, nadżerki, wrzody żołądka i dwunastnicy, a przy zaniedbaniu sytuacji również stany zapalne jelit. Nie ulega wątpliwości, że na taki stan rzeczy ma nasz tryb życia i odżywiania. Pierwszym objawem, często bardzo lekceważonym jest gorsze trawienie i brak apetytu. Ci, którzy cierpią na nie domykanie lub przepuklinę rozworu przełykowego dostają częstszego objawu refluksu i zgagi. To ich motywuje do działań zanim dostaną uporczywych lub nagłych bólów brzucha. Część ludzi bierze coś z szerokiego asortymentu leków na zgagę, które bez recepty można dostać w każdej aptece i na tym kończy swoją terapię, bo na inne czynności nie ma czasu. Niestety, to błąd, bo od układu trawiennego zależy prawidłowe działanie całego organizmu. Większość ludzi ma w żołądku i dwunastnicy bakterie Helicobacter pylori, która w momentach osłabienia, często również po antybiotykoterapii, zaczyna rozwijać się i niszczyć tkankę wyściółki tych narządów. Prowadzi to wprost do nadżerek, wrzodów, krwawienia, bólu, zgag, spowolnienia trawienia, braku apetytu i ogólnego złego samopoczucia. Dziś często można spotkać, że przepisane przez lekarzy antybiotyki do zwalczenia bakterii wywołującej nasze dolegliwości żołądkowe, nie przynosi pożądanego efektu. Jest to z jednej strony uodparnianie się bakterii na leki, a z drugiej przenoszenie i wtórne zarażanie od pozostałych domowników, którzy najprawdopodobniej też mają tę bakterię, ale nie wywołuje ona u nich objawów chorobowych. Podstawą do działań jest oczywiście gastroskopia z pobraniem wycinka. Dalej jednak proponuję zaniechać brania antybiotyków w walce z Helicobacter pylori, a zastosowanie Miodu Manuka +400 lub +550. Wiele osób już przekonało się o zbawiennych skutkach tego miodu w walce z bakterią, nadżerkami i wrzodami oraz poprawą działania trawienia i likwidacją tak nieprzyjemnej zgagi i bólu brzucha. Uważam Miód Manuka za rewelację w leczeniu chorób układu trawiennego. Po pierwsze niszczy on tę dokuczliwą bakterię, a po drugie ma duży wpływ leczniczy wyściółki układu trawiennego i regulacji flory bakteryjnej. Polecam branie na czczo trzy razy dziennie po jednej łyżeczce. Można zlizywać z łyżeczki rozpuszczając w ślinie lub rozpuszczać miód w małej ilości wody (na 2 godziny przed spożyciem) i wypijać. Można do tego roztworu dodawać 20ml soku z miąższem z aloesu, co wspomaga działanie lecznicze. Miód Manuka w leczeniu dolegliwości stanów zapalnych układu trawiennego ma podstawowe znaczenie, ale ja proponuję dodatkowe wspomaganie kuracji Miodem Manuka innymi miodami i ziołami. Taki synergizm działania różnych środków przynosi przyspieszenie leczenia i znacznie lepsze rokowania na przyszłość, znacznie zmniejszając ryzyko nawrotów choroby przy prawidłowej diecie. Proponuję zmniejszyć ilość posiłków do trzech dziennie, w tym z kolacją bardzo lekkostrawną. Sama dieta to osobny temat rzeka, więc tu jedynie zaznaczę, że powinno się wyeliminować cukier, mleko krowie i jego przetwory oraz zdecydowanie zmniejszyć mięso ze wskazaniem na lekkostrawne i ryby. Osobiście doznałem przykrych dolegliwości układu trawiennego po poważnej antybiotykoterapii i sepsie. Wcześniej mogłem wszystko jeść i nigdy nie miałem najmniejszych kłopotów. Nagle pojawiły się bóle brzucha, puchła wątroba, a trawienie czegokolwiek trwało godzinami. Oczywiście wykryto w/w bakterię i stwierdzono stan zapalny śluzówki żołądka z nadżerkami, a także poważny stan zapalny wątroby. Miałem również dolegliwości jelitowe. Zacząłem brać Miód Manuka +400 trzy razy dziennie z dodaniem soku z miąższem z aloesu na godzinę przed posiłkiem, a na pół godziny przed jedzeniem szklankę naparu z ziół (mieszanka w równych częściach wagowych: kwiat nagietka, liść babki lancetowatej, kłącze kokoryczki wonnej, korzeń mniszka, liść boldo, ziele kopru włoskiego, porost islandzki, kłącze tataraku zwyczajnego, korzeń prawoślazu, ziele krwawnika pospolitego, korzeń żywokostu – ten ostatni nie polecany przez lekarzy). Z uwagi na wątrobę brałem do posiłków mielone ziarna ostropestu (nie zmieniają smaku potraw) i 3 razy dziennie po posiłku hepatil. Pomiędzy posiłkami piłem kisiel z siemienia lnianego oraz wodę z miodem akacjowym. Jednak podstawą leczenia był Miód Manuka +400, bez którego trudno byłoby mówić o tak szybkim ustąpieniu dolegliwości i pełnym wyleczeniu bez nawrotów. Bolek Szanowni Państwo! Chcę się podzielić własną opinią o miodzie manuka. Zacznę od początku czyli cofniemy się o...12 lat! Wtedy to zdiagnozowano u mnie owrzodzenie żołądka, refluks oraz Helicobacter. Zaczęłam leczenie środkami farmaceutycznymi. Początkowo leki przynosiły ulgę. Wystarczyło jednak żebym 3-4 razy nie wzięła lekarstw a dolegliwości wracały. Oznaczało to, że leki "zamazywały" chorobę ale jej nie leczyły..Co pół roku miałam gastroskopię - badanie sondą, bardzo nieprzyjemne ale koniecznie. Na moje pytania lekarz wciąż odpowiadał, że to jest choroba d o k o ń c a ż y c i a, nie mówiąc juz o diecie - gdyż całe te 12-ście lat jestem na tzw odpowiedniej diecie. Zasięgałam różnych opinii, zmieniałam lekarzy, lekarstwa wylądowałam nawet w Klinie Gastroenteroligii. Rozmawiałam z ludźmi, którzy cierpia na tę samą dolegliwość, wchodziłam na fora internetowe szukając pomocy w medycynie alternatywnej. Na informacje o miodach Manuka natknęłam się w internecie [ to była opinia osoby, która zażywała ten miód ] w grudniu ubiegłego roku. Pomyślałam, że choć ten miód jest bardzo drogi i w sumie to produkt spożywczy a nie lekarstwo - postanowiłam jednak spróbować. Pomyślałam, że jeśli nie pomoże to po prostu drugiego nie kupię! Po 4-5 dniach / brałam łyżeczkę 3 razy dziennie / W S Z Y S T K I E dolegliwości ustąpiły !!! Nie mam zgagi, nic mnie nie "piecze". W marcu miałam robioną gastroskopię: brak jakichkolwiek ognisk zapalnych. przewód pokarmowy czysty.. lekarzowi "szczęka opadła"..Nie mam także bakterii Helicobacter!
Uważam, że nie ma bardziej sceptycznej osoby ode mnie . A jednak....
Nie sądzę, żeby ustąpienie objawów było skutkiem leczenia farmakologicznego. To skutek zażywania miodu 400+ MGO™. Odstawiłam 90% leków. W czerwcu odstawię 2 ostatnie, które biorę. Z całego serca chcę zachęcić wszystkich ludzi z podobnymi problemami do spożywania tego leku-cudu bo jakże inaczej nazwać ten miód? Mam nadzieję, ze moja opinia przyda sie Państwu. Gdyby jakieś fragmenty mogły być umieszczone [jako cytat] na stronie internetowej - to jak najbardziej się zgadzam.
Serdecznie pozdrawiam i bardzo dziękuję
Monika Czarnota, Warszawa
Szanowni Państwo! Trzy miesiące temu trafiłam na ostry dyżur z poważnymi dusznościami. Oddychałam z trudnością i przez cały czas miałam wrażenie, jak gdyby kawałek pokarmu ugrzązł mi w gardle. Karetka zabrała mnie do szpitala, gdzie przeprowadzono wszystkie badania i wtedy to właśnie okazało się, że uczucie "guli" nie było wywołane kawałkiem pokarmu, lecz refluksem. Byłam zaskoczona, ponieważ nigdy wcześniej nie odczuwałam żadnych objawów tej choroby. Otrzymałam leki, ale mój stan pogarszał się z dnia na dzień. Musiałam przejść na płynną dietę, w wyniku czego w ciągu dwóch tygodni straciłam około 12 kg. Nie miałam siły chodzić, a kiedy już dałam radę wyjść, musiałam iść z mężem pod ramię, żeby się nie przewrócić. "Gula" w gardle powoli zaczęła ustępować, ale zamiast niej pojawiło się ostre pieczenie w gardle, które było nie do wytrzymania. Pomimo utrzymywania ścisłej diety, pieczenie powracało kilka razy dziennie i było tak silne, że bardzo często lądowałam w szpitalu. Oprócz tego, czułam w gardle niesamowity ból. Natychmiast dostałam skierowanie do gastrologa i na gastroskopię. Badanie wykazało, że oprócz refluksu mam jeszcze Helicobakter Pyroli. W tym czasie pieczenie w gardle było tak mocne, że byłam kompletnie załamana. Lekarz przepisał mi maksymalną dawkę Polprazolu (2X40 mg). Po miesiącu faszerowania się lekami było odrobinę lepiej, ale pomimo tak dużej dawki pieczenie nadal się pojawiało. Lekarz w dodatku uświadomił mnie, że ta choroba pozostaje na całe życie i wtedy już załamałam się kompletnie.
W internecie naczytałam się wypowiedzi osób, które biorą leki od kilkunastu lat a i tak nie zdołały się wyleczyć. Oprócz przyjmowania polprazolu, starałam się znaleźć jakiś naturalny środek, który nawet w niewielkim stopniu mógłby przynieść mi ulgę. Piłam siemię lniane, sok aloesowy, jadłam kleistą owsiankę, ale wszystko na nic. To straszne pieczenie w gardle za nic nie chciało ustąpić. Podczas kolejnej lektury różnych wypowiedzi na forum, po raz pierwszy natknęłam się na nazwę "miód manuka". Na początku kompletnie zignorowałam ten produkt, jednak po kilku następnych dniach mordęgi postanowiłam dowiedzieć się o nim czegoś więcej. Pamiętam, jak siedziałam przed komputerem, oglądałam stronę miodymanuka.pl i trzymałam się za gardło, które cały czas piekło i bolało. Byłam już tak załamana swoim stanem zdrowia i wyglądem zewnętrznym, że postanowiłam spróbować tego niby cudownego środka. Szczerze mówiąc, byłam przekonana, że będą to kolejne pieniądze wyrzucone w błoto, bo przecież nie jednej rzeczy już próbowałam i zaraz potem odstawiałam. Jeszcze tego samego dnia zakupiłam słoik 250 g MGO 400+ i wieczorem, tuż przed snem, zjadłam jedna łyżeczkę miodu. Następnego dnia zjadłam kolejne trzy łyżeczki i już wieczorem zauważyłam, że pieczenie w gardle było jakieś inne. Nie ustapiło całkowicie, ale miało jakąś inna postać. Zamiast bólu i przeraźliwego gorąca czułam jedynie delikatne łaskotanie. Po 5-6 dniach przyjmowania miodu wszystkie dolegliwości zanikły całkowicie!!! Byłam w szoku, ponieważ nic mnie nie piekło i nie bolało. Co więcej, fizycznie i psychicznie czułam się znacznie lepiej i miałam o wiele więcej siły. Jak gdyby energia powracała do mnie w naturalny sposób. Miód manuka biorę zaledwie od miesiąca a różnica w stanie zdrowia jest wręcz kolosalna! W porozumieniu z lekarzem, powoli zaczęłam zmniejszać dawkę przepisanego mi leku. Na chwilę obecną przyjmuję jedynie 20 mg polprazolu dwa razy w tygodniu i czuję się znakomicie! Lekarz powiedział, że stopniowo mogę odchodzić od przyjmowania leków i zażywać je wyłącznie w sytuacjach kryzysowych. Nadal stosuję dietę, ale mam o wiele większy apetyt i po dwóch miesiącach głodówki w końcu zaczęłam przybierać na wadze. Ostatnio nawet byłam na weselu, gdzie najadłam się za wszystkie czasy i czułam się naprawdę znakomicie :) Za jakiś czas zamierzam ponownie zrobić gastroskopię, aby sprawdzić, czy wewnątrz mnie rzeczywiście zaszła jakaś poprawa. Nie zmienia to jednak faktu, że miód manuka na zawsze już pozostanie honorowym produktem w moim menu. Karolina Nowakowska Warszawa Z całego serca polecam miód manuka na wyleczenie choroby żołądka - refluks. Moja żona nie mogła pozbyć się tej dolegliwości poprzez tradycyjne leczenie farmakologiczne. Po drugim opakowaniu Miodu Manuka MGO 400 , stosowanego dwa razy dziennie po łżeczce dolegliwości ustąpiły a przy okazji pozbyła się uciążliwego bólu gardła.Więc nie ma co czekać tylko proponuję odważny zakup miodu manuka MGO 400 a sprawa polepszenia stanu zdrowia gwarantowana.Serdeczne podziękowania za dostarczenie i wprowadzenie tego miodu na rynek polski. Dziękuję.
Bernard Dampc
Wejherowo
Z reguły sceptycznie podchodzę do wszelkiego rodzaju nowości reklamowanych w środkach masowego przekazu czy internecie. Jednak do zakupu miodu Manuka skłoniły mnie pozytywne wyniki badań naukowców z Uniwersytetu w Dreźnie w Niemczech oraz na Uniwersytecie w Waikato w Nowej Zelandii. Efekt kuracji miodem Manuka MGO 400+ był dla mnie nadspodziewanie korzystny. Już po miesiącu spożywania (1 łyżeczka, 3 razy dziennie przed posiłkiem) poczułem znaczącą ulgę - ustąpiły dolegliwości wywołane refluksem żołądkowym - bez stosowania jakichkolwiek leków.
Daniel z Kalisza.
Chciałbym podziękować za ten cudowny miód. Od 2 lat miałem problemy z żołądkiem, chodziłem ciągle do lekarza i badania, badania, badania i jeszcze raz badania i leki, leki i nic nie pomagało.
Lekarz zapisał mi leki, które miały zlikwidować silne ssanie, jakie odczuwałem w żołądku. Leki nie poskutkowały. A poza tym powodowały znaczne osłabienie, traciłem równowagę i pojawiały się stany lękowe. Dostawałem wzdęcia. Gastroskopia, którą robiłem, wykazała także, że mam bakterię, która prowadzi do wrzodów. Zaaplikowano mi wówczas antybiotyk, który też nic nie pomógł. Wówczas znalazłem ten cudowny miód w internecie i postanowiłem go kupić i zażywać. Zażywałem go 3 miesiące i nadal zażywam. Dolegliwości ustąpiły. Postanowiłem zrobić sobie powtórne badanie krwi na obecność bakterii helikobakter pyroli. Wynik wyszedł ujemny. Uważam, że produkt jest bardzo skuteczny i warty swojej ceny. Grzegorz
Mam na imię Eugeniusz i mieszkam w województwie łódzkim. Jestem po 50-tce i od kilku lat cierpię na wrzody żołądka Jakiś czas temu udało mi się pozbyć bólu w brzuchu i prawie już zapomniałem o chorobie. Jestem zaleczonym na odźwierniku. Niestety w połowie października, po 3 latach, wrzody znów dały znać o sobie i zaczęły nieźle pobolewać. Ból był na tyle ostry, że nie pozwalał zasnąć ani się uspokoić.
Nie jestem smakoszem miodów, a Miód Manuka mam w domu od kilku miesięcy. Wcześniej go spróbowałem, jest smaczny ale zbyt często do niego nie sięgałem. Tym razem, po namowach rodziny, jako sceptyk i krytyk tego typu metod leczenia zjadłem wieczorem kilka łyżeczek.
Idąc spać zdałem sobie sprawę, że mnie nic nie boli co wprawiło mnie w lekki szok. Rano bóle wróciły, ale były słabsze. Jadłem ten miód przez cztery kolejne dni i bóle całkowicie odeszły.
Do dzisiaj już mnie nie boli a minęło już ponad 20 dni . Mam spokój. Zapomniałem znów o tych nieprzyjemnych bólach i o temacie wrzody żołądka.
Pozdrawiam Gienek O.
Witam.
Chciałbym powiedzieć kilka słów na temat Miodu Manuka MGO 400+. Stwierdzono u mnie Helicobakter w żołądku oraz nadżerki na jelicie grubym. Do tego miałem Refluks żołądka. Przypadkowo znalazłem wiadomości o Miodzie Manuka MGO 400+ w internecie. Czytałem wypowiedzi osób, które miały podobne problemy układu pokarmowego. Byłem załamany moją chorobą. Nie mogłem normalnie funkcjonować. Bóle brzucha, zgaga, częste odbijanie w ciągu dnia. Lekarze mówili, że ta choroba jest dożywotnia, więc musze się z tym pogodzić biorąc leki przez nich przypisane. Dieta, dieta, raz jeszcze dieta. Przez miesiąc czasu schudłem 10 kg. Nie mając zadnego ratunku postanowiłem kupić miód, chociaż jest bardzo drogi. Po 2 tygodniach stosowania dolegliwości zniknęły w 90 %. Ustąpiły zgaga i bóle brzucha, zanikł refluks. Niesamowite. Gdybym nie spróbował pewnie do dziś byłbym wrakiem człowieka. Teraz jem wszystko, czuję się o niebo lepiej. Naprawde polecam. Waldek z Gniezna Drodzy Państwo
Pragnę sie z wami podzielić moją radością. Od około 10 grudnia 2010 zaczęły się moje problemy z żołądkiem. Po zjedzeniu 2 posiłków dziennie miałam niestrawność, odbijało mi się i cofało zawartość żołądka. Kiedy nadeszły święta choroba jeszcze bardziej się nasiliła. Odczuwałam straszną ociężałość i palący ogień w przełyku. Przy tym wzrosła temperatura ciała. Lekarz rodzinny zlecił mi badania. Okazało się, że mam Helicobacter. Po leczeniu antybiotykami stan zdrowia znacznie się poprawił. Zrobiłam gastroskopię i okazało się, że miałam stan zapalny odźwiernika. Mam również cienką błonę śluzową żołądka, co sprawia, że żołądek zawsze miałam słabszy. Zaczęłam w miarę normalnie jeść. Chyba za wcześnie odstawiłam biotyk, bo po kilku dniach choroba wróciła. Znowu nic nie mogłam jeść. Miałam temperaturę ponad 39°C. Wiedziałam, że muszę się doleczyć nie lekami, ale najlepiej czymś naturalnym. Z pomocą rodziny znaleźliśmy w Internecie dużo informacji na temat miodu MANUKA. Po mimo wysokiej ceny nie miałam innego wyjścia, ponieważ następne antybiotyki wykończyłyby mnie. Kurier przywiózł miód 1KG MGO 400+ w drugiej dobie od zamówienia. W ciągu pierwszego dnia kuracji zjadłam 3 razy po 2 łyżeczki miodu. Temperatura spadła bez tabletek na 37°C. Stosuję miód już od tygodnia i czuję się znakomicie. Teraz jem 3 razy dziennie na czczo po łyżeczce. Mój żołądek odczuwa głód i po zjedzeniu posiłku nie leży mi wszystko pół dnia lub cały dzień jak było wcześniej, przy tym wszystkim bardzo schudłam. Stosowanie miodu w moim przypadku jest skuteczne. Osobom, z którymi rozmawiam, bardzo polecam stosowanie miodu MANUKA. Zakupiłam dodatkowo w aptece sok z aloesu, a także zaparzam sobie siemię lniane, mielone. Bardzo smaczne, polecam. Aby być zdrowym człowiek jest gotowy kupić i zrobić wszystko. Irena Dzien Dobry Informację o cudownych właściwosciach leczniczych miodu Manuka MGO400+. otrzymałam od mojej siostry ,która wyleczyła nim zapalenie błony śluzowej zóładka swojej teściowej. Równiez przez 2 lata odczuwałam przemijajace bóle zołądka.Po gastroskopii okazało się ze mam nadżerkę przełyku oraz refluks.Tabletki Nolpaza miałam brac prze 74dni.Po trzech tygodniach zaczęły mnie boleć stawy rąk, miałam nudności ,zawroty głowy,nadczynność slinianek.Odstawiłam lekarstwo i zaczęłam brac miód manuka MGO400+.Najpierw 3 razy dziennie przed jedzeniem (łyżkę miody rozpuszczałam 1/2 szklance ciepłej wody) obecnie biorę tylko rano na czczo.Czyję sie bardzo dobrze zołdek przestał mnie już prawie boleć.Miodem manuka MGO400+.leczę również drożdzycę paznokcia.Przepisane przez dermatologa 3 kolejne maście pomagały na krótko (Travocord,Pirolam,Mycosolan).Miód manuka MGO400+.nakładam pod i na paznokieć i zawijam viscoplastrem.Widać znaczną poprawę.Miód manuka MGO400+.jest godny polecenie do stosowania w warunkach leczenia domowego .Szczerze go polecam.
Kamil Czeszumski
|














