Austria – kraj kawiarni, pączków i efektownych kreacji [Podróże Manuki cz. 35]

Majestatyczny Wiedeń czy zapierające dech w piersiach Alpy – tak, to właśnie Austria! Manuka odwiedza kolejny europejski kraj… i chyba znowu będzie miał okazję przybrać na wadze.

Austria – kraj kawiarni, pączków i efektownych kreacji

Przyjeżdżam na Wien Haupbanhof, gotowy na austriacką przygodę. Z dworca odbiera mnie moja znajoma, Theresia. „Ale mamy pogodę na zwiedzanie!”, cieszy się. Może uda nam się wyskoczyć w góry? Na pewno chciałbym zobaczyć stolicę, imponujący i elegancki Wiedeń, ale alpejskie widoczki kuszą równie mocno…

Górski wypoczynek: ach, Alpy!

W Austrii kierunek wakacyjny jest jeden – góry! Niezależnie od tego, czy chodzi o letnie spacery, czy białe szaleństwo na alpejskich stokach (z obowiązkowym apres-ski party): dla każdego coś dobrego. Wędrówki przez bajeczne krajobrazy, jeziora czy rozmaite zamki do zwiedzania… oj, w tym regionie łatwo się zakochać!

Alpejskie zakątki to też raj dla spragnionych spokoju. Aktywne odkrywanie przyrody pozwala na oderwanie się od szalonego rytmu codziennego życia, a górskie strefy wellness zapewnią wspaniały relaks. Można przebierać w ofertach hoteli i pensjonatów, zwłaszcza w pobliżu leczniczych wód termalnych.

„Wiesz, że niektóre spa oferują kąpiel w sianie?”, śmieje się moja znajoma.  Tę metodę znała już cesarzowa Sisi, żona Franciszka Józefa. Opiewana jako najpiękniejsza kobieta swoich czasów, przestrzegała rygorystycznych rytuałów urodowych. „Łącznie z maseczkami z surowego mięsa, ohyda”, wzdryga się Theresia. Fakt, to ja już wolę to siano.

Austria – kraj kawiarni, pączków i efektownych kreacji

W austriackich Alpach jest wszystko: gór, jeziora, widoki, piękne miasteczka…

Tradycja rzecz święta: święta i stroje!

Austriacy są bardzo przywiązani do swoich tradycji, zwłaszcza jeśli chodzi o świętowanie. Każda pora roku przynosi jakieś święto, celebrowane w podobny sposób od lat. Od stawiania drzewa majowego, Maibaum, przez  ogniska podczas letniego przesilenia, Bergfeuer, aż po jesienne Almatrieb, uroczyste spędzanie krów z górskich hal do dolin.

„Ja najbardziej lubię Weihnachtsmarkt, czyli targi bożonarodzeniowe”, mówi Theresia i aż rozmarza się na myśl o dekoracjach czy pysznym grzanym winie. „W Wiedniu mamy ich ponad tuzin, co jeden, to piękniejszy!”.

Umiłowanie tradycji widać także w strojach. Podczas świąt, ale także przy ważnych okazjach, jak wesele, często nosi się ludowe stroje. Dla panów to skórzane spodnie, dla pań to dirndl, strój składający się z gorsetu, bluzki, spódnicy i fartucha. „Kiedy mój brat się żenił, wszyscy goście przybyli w ludowych strojach”, opowiada Theresia. Niektórzy muszą je wypożyczać, ale wielu Austriaków posiada własne. Dopytuję Theresię: jej dirndl jest ciemnozielony.

Austria – kraj kawiarni, pączków i efektownych kreacji

Dirndl – to ludowy strój kobiecy, noszony na świąteczne okazje!

Kawiarnie, kawa i ciasteczko

Tradycją w Austrii są także piękne i eleganckie kawiarnie, „domy poza domem”, jak mawiają miejscowi. Pierwszą z nich otwarto w Wiedniu już w 1685 roku! Kawiarnie w stolicy to zresztą nie tylko miejsca, gdzie można się napić kawy i zjeść ciastko albo coś solidniejszego, ale i prawdziwe świątynie kultury i sztuki. Koncert albo odczyt literacki w kawiarni? Czemu nie!

Przechadzamy się z Theresią wiedeńskimi strasse i podziwiamy coraz to nowe lokale: Café Frauenhuber to była podobno ulubiona kawiarnia Mozarta, a z kolei w Café Landtmann lubił bywać Zygmunt Freud. My wybieramy Café Central – trochę musimy odstać w kolejce – żeby spełnić kolejną austriacką tradycję…

Austria – kraj kawiarni, pączków i efektownych kreacji

Wiedeńska Café Central, jedna z najsłynniejszych kawiarni

Kaffe und Kuchen!”, woła Theresia, zajmując miejsce przy wolnym stoliku. No tak, bez kawy i czegoś słodkiego się tutaj nie obejdzie. Austriacy chętnie robią sobie przerwę w ciągu dnia na małe co nieco – niekoniecznie w kawiarni, może to być nawet i kącik w wielkim supermarkecie. Choć o uspokojenie żołądka aż do kolacji i chwilę przyjemności!

To będzie wielka przyjemność… Z całej palety kaw z dodatkami (mleko? likier? bita śmietana? jeszcze więcej bitej śmietany?) wybieram zwykłą czarną, Schwarzer. A do tego kolejny klasyk: strudel jabłkowy na ciepło z bitą śmietaną i sosem waniliowym. Ojjj, potrafią ci Austriacy robić słodkości…

ustria - kraj kawiarni, pączków i efektownych kreacji

Strudel jabłkowy z sosem waniliowym: austriacka klasyka

Mam wrażenie, że wracam coraz grubszy z tych moich podróży. Dobrze, że tyle spacerowaliśmy po Wiedniu, może spaliłem chociaż jedną porcję strudla… albo będę się musiał wybrać na jakąś alpejską wędrówkę!

Zdjęcia:

https://pixabay.com/pl/photos/vienna-austria-city-wieczorem-933500/

https://pixabay.com/pl/photos/hallstatt-austria-bergsee-jezioro-3609863/

https://pixabay.com/pl/photos/kostiumy-dirndl-kostium-tradycja-473825/

https://foter.com/fff/photo/47575508682/ff446a8fcc/

https://pixabay.com/pl/photos/apple-strudel-jab%C5%82kowy-owoc%C3%B3w-4120453/

 

 

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl