Vespą przez sjestę, kawa, oliwa i wino: wszystkie włoskie przyjemnośc

Wszystkie drogi od wieków prowadzą do Rzymu: to właśnie w Wiecznym Mieście Manuka poznaje włoskie dolce vita. Jakie są sekrety urody Włoszek, jak to się dzieje, że pizza nie tuczy i ile trwa rzymska sjesta?

Vespą przez sjestę, kawa, oliwa i wino: wszystkie włoskie przyjemności

Buongiorno, Italia! Jestem zwarty i gotowy na włoską przygodę, ląduję w Rzymie i od razu chcę wypróbować słówka, których się nauczyłem w samolocie. „Ciao, bella!”, wołam na powitanie do mojej przyjaciółki, Franceski. Francesca cała w uśmiechach odpowiada „Ciao!”, więc chyba trafiłem. Razem ruszamy na podbój Włoch!

Sjesta w Wiecznym Mieście

Wszystkie drogi prowadzą do Rzymu – to powiedzenie od czasów starożytnych wcale się nie przedawniło. Przemierzamy z Francescą cierpliwie rzymskie uliczki, podziwiając coraz to nowe palazzo, czyli kamienice. Jest podejrzanie cicho i spokojnie, trwa sjesta, a wszystkie okiennice zamknięte: to ochrona przed słońcem i upałem!

Pora sjesty we Włoszech jest święta. W wielu miejscach, zwłaszcza tych mniej turystycznych, w porze „obiadowej” wiele lokali będzie zamkniętych. Dawniej w Rzymie obowiązywała trzygodzinna sjesta, od 13 do 16, żeby urzędnicy mogli pójść na obiad do domu. Dziś to zaledwie godzina… niektórzy mocno narzekają!

Czy przed sjestą, czy po sjeście: przejedź vespą się po mieście!

Czy przed sjestą, czy po sjeście: przejedź vespą się po mieście!

Po rzymskich ulicach mkną skutery, w tym słynna vespa – to popularny środek transportu, zwłaszcza kiedy można skuterem ominąć samochody stojące w korku. Cudzoziemcy powinni się jednak dwa razy zastanowić, włączając się tutaj do ruchu. Jak głosi kolejne powiedzenie: w Rzymie czerwone światło to tylko sugestia…

W malutkim barze w bocznej uliczce kupujemy z Francescą panini con prosciutto, swego rodzaju kanapkę z szynką. Wystarczy nam aż do obfitej kolacji, więc możemy zwiedzać dalej. Nie uda nam się przejść w jeden dzień wszystkich siedmiu wzgórz, na których leży Rzym, ale chciałbym zobaczyć co bardziej znane zabytki: Panteon, Koloseum, Schody Hiszpańskie, no i fontannę di Trevi!

Wnętrze kopuły Panteonu – jednego z najsłynniejszych rzymskich zabytków

Wnętrze kopuły Panteonu – jednego z najsłynniejszych rzymskich zabytków

Dolce vita i espresso na stojąco

„Tylko nie próbuj się kąpać!”, ostrzega mnie Francesa przed fontanną di Trevi. Tak, to właśnie tę fontannę rozsławiła Anita Ekberg w kultowym filmie „Słodkie życie”. Słodkie życie – po włosku dolce vita. Życie pełne przyjemności, doceniania miłych chwil, rozkoszowania się małym i dużymi przyjemnościami. Na przykład – delektowanie się kawą!

Włosi to chyba najbardziej znany naród kawoszy. I to wpływowy naród, przecież prawie w każdym zakątku świata zamawiamy rodzaje kawy po włosku: cappuccino, latte, americano, espresso… to ostatnie pija się w słonecznej Italii na stojąco. „Codziennie po pracy wpadam na szybko do baru i piję espresso przy ladzie”, opowiada mi Francesca.

Notuję w pamięci porady mojej przyjaciółki, żeby pić kawę jak prawdziwy Włoch. Espresso przy barze, na stojąco, najlepiej w dwóch-trzech łykach: to już wiem. Kawa z mlekiem, jak choćby cappuccino, tylko do godziny 11. Aha, i pamiętać trzeba, że zamawianie kawy do stolika może kosztować dużo drożej i robią to głównie turyści…

Włoskie espresso – koniecznie na stojąco przy barze!

Włoskie espresso – koniecznie na stojąco przy barze!

Sekrety urody Włoszek

Włoszki słyną na całym świecie ze swojej urody. Bella donna, piękna kobieto, jak wy to robicie? „Służy nam słońce, kawa i włoska kuchnia”, śmieje się Francesca, ale po chwili poważnieje. „Z tą kawą to prawda, wiesz, jaki świetny peeling można zrobić z zaparzonej kawy? Wystarczy zmieszać trochę kawy i trochę oliwy i naturalny peeling do ciała gotowy!”.

Oliwa z oliwek, jak się okazuje, jest niezrównana zarówno w kuchni, jak i w domowym spa. „Przydaje się do peelingów, maseczek, odżywek do włosów, można nią nawet zmywać makijaż!”, wylicza Francesca. „Nawet Sophia Loren zachwyca się oliwą jako kosmetykiem”.

Oliwa z oliwek: niezastąpiona we włoskiej kuchni… i włoskiej łazience

Oliwa z oliwek: niezastąpiona we włoskiej kuchni… i włoskiej łazience

Ale zaraz, jak to jest z tą kuchnią, przecież pizza, makaron, dolci – słodkości – czy to nie zanadto kaloryczne? Francesca protestuje, Włoszki się nie odchudzają, bo nie mają takiej potrzeby. „Włoska kuchnia to proste, pyszne składniki i wspólne cieszenie się dobrym jedzeniem”, wyjaśnia moja przyjaciółka.

La cena, czyli kolacja, w Italii przeciąga się do późna i składa się minimum z makaronu i dania głównego – ale, jak się okazuje, nie oznacza to natychmiastowego przybierania na wadze. Sekret tkwi w długim biesiadowaniu, spokojnym jedzeniu, lampce wina, skromnym śniadaniu następnego dnia… albo może po prostu trzeba być Włochem?

Makaron, na przykład spaghetti bolognese, to tylko pierwsze danie włoskiej uczty!

Makaron, na przykład spaghetti bolognese, to tylko pierwsze danie włoskiej uczty!

Delektowanie się makaronem i pizzą oraz winem do późnych godzin nocnych bardzo mi pasuje, ale chyba jeszcze trochę minie, zanim mój żołądek przestawi się na taki tryb życia… za to oliwę chętnie przywiozę w ramach pamiątki. Jeszcze tylko pamiątkowe zdjęcie na skuterze i arrivederci, Italia!

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl