Serbia i Kosowo – czyli rodzina i pasja na pierwszym miejscu! [Podróże Manuki, cz. 32]

Ciąg dalszy bałkańskich wypraw Manuki: pora na Serbię! Niezwykły festiwal trąbki, uroczyste rodzinne świętowanie, dżungla w stolicy i poszukiwanie niezwykłych wodospadów – będzie się działo!

 

 

Tym razem mam osobistego przewodnika po Serbii: w Belgradzie spotykam się z moim znajomym, Goranem. Cały w uśmiechach, obiecuje mi spotkanie z serbską kulturą i przyrodą. Chwilę przechadzamy się po ulicach Belgradu, a potem wsiadamy do auta i ruszamy w drogę – a Goran cały czas snuje opowieści o swoich rodakach.

 

Pasja do życia, pasja do sztuki

Mieszkańcy Serbii i Kosowa, podobnie jak ich sąsiedzi, wiele przeżyli w ostatnich dekadach. Doświadczenia wojenne to do dzisiaj trudne dziedzictwo, ale Serbowie nie poddali się beznadziei. Są pełni pasji życia, chętni do dyskusji, z ciętym poczuciem humoru. „Mój dziadek  zwykł mówić, że życie jest ciężkie, ale przynajmniej krótkie”, mówi mi Goran.

Już od czasów Ewangeliarza Mirosława – najstarszego dzieła spisanego cyrylicą, z XII wieku – Serbowie są uważani za wspaniałych artystów. Także dziś realizują swoje talenty w bardziej współczesnych sztukach: od filmu aż po literaturę. Zdobywca nagrody Nobla, pisarz Ivo Andrić czy reżyser Emir Kusturica to tylko niektórzy z nich! Goran przekonuje mnie do obejrzenia filmu Underground Kusturicy. „Jest przykry, ale znakomity”, wyjaśnia.

Upodobanie Serbów do sztuki widać także w rozmaitych festiwalach i świętach, a festiwal trąbki w Guczy to jeden z najbardziej wyjątkowych. „Jeżdżę tam co roku!”, mówi mi Goran i zaczyna opowiadać o absolutnym szaleństwie koncertowania, imprez i tańców. Włącza jakąś pulsującą energią muzykę i od razu nabieram ochoty na taki festiwal!

 

Rodzina świętuje, czyli slava

Serbowie znani są też z zamiłowania do świętowania w rodzinnym gronie – i właśnie w Serbii obchodzi się wyjątkowe święto, znane jako slava. Każda familia obchodzi ją w inny dzień, zgodnie ze świętem patrona rodziny. Akurat przypada slava w rodzinie Gorana i dostaję zaproszenie do jego domu rodzinnego – to wielki zaszczyt!

Slava jest obyczajem religijnym – świętowanie łączy się także z pójściem do cerkwi, a później poświęceniem przez popa specjalnie przygotowanych na ten dzień potraw. Slava nie może się obejść bez kolača, wypieczonego z tej okazji chleba, ozdobionego różnymi dekoracjami. Jedną z nich jest pieczęć z literami w cyrylicy „IS HS NI KA”, co jest skrótem greckiego „Jezus Chrystus zwycięża”.

Na koniec dnia odbywa się oczywiście wspaniała, uroczysta uczta – już nie mogę się doczekać, żeby poznać rodzinę Gorana i spróbować innych pyszności. Będzie oczywiście wino, a także koljivo – potrawa z gotowanej pszenicy, podobna do kutii.

 

Potrawy gotowe na slavę: jest wino, kolač i koljivo!

 

Przyroda – nawet w sercu miasta

Podobnie jak inne kraje regionu, Serbia to kraj wspaniałej przyrody. Nawet w Belgradzie, stolicy kraju, można przez chwilę poczuć się jak w środku tropikalnego lasu – a to za sprawą Wielkiej Wyspy Wojennej, Veliko Ratno Ostrvo na Dunaju. 200 hektarów chronionej przyrody to raj dla bujnej roślinności i zwierząt, zwłaszcza całego mnóstwa ptaków. Wspaniałe miejsce na spacer!

Jeśli ktoś chciałby zakosztować przyrody poza miejską dżunglą, to jest ku temu mnóstwo okazji. Za radą Gorana planuję odwiedzić kilka parków narodowych, a także leżący bliżej granicy z Bośnią wodospad Gostilje – wedle legend kąpią się w nim wróżki! Kaskady wodospadu w soczyście zielonym lesie to wspaniały widok.

Niedaleko wodospadu Gostilje znajduje się inne ciekawe przyrodniczo serbskie miejsce – jaskinia Stopica, w sam raz na chwilę wyciszenia… i ochłody, jeśli komuś dobrzeje serbskie słońce! Nie jest może największa, ale bardzo malownicza. W pobliżu też mamy wodospad, zwany „Źródłem życia”. Hmm… czy woda z niego ma jakieś cudowne właściwości? Wezmę trochę do butelki na pamiątkę, a co!

 

Wejście do jaskini Stopica – jednej z mniejszych, ale bardzo urokliwych serbskich jaskiń

 

Oprócz butelkowanej wody wywożę też całe mnóstwo zdjęć pięknej serbskiej przyrody. Mam też kilka zdjęć ze slavy u rodziny Gorana – próbowałem wyprosić u jego mamy przepis na kolač, ale to rodzinna tajemnica. Dostałem za to otwarte zaproszenie na wszystkie kolejne slavy!

 

Zdjęcia:

https://pixabay.com/pl/photos/ko%C5%9Bci%C3%B3%C5%82-belgrad-serbia-znak-st-2278262/

https://foter.com/fff/photo/3871282189/b32838d42e/

https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/a/a9/Sveti_Jovan.jpg

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl